Maciej Dudzik: Nasze założenia meczowe wypaliły

,

Lista aktualności

Maciej Dudzik: Nasze założenia meczowe wypaliły

Novimex Polonia 1912 Leszno kontunuuje świetną serię - to już czwarty z rzędu triumf ekipy prowadzonej przez trenera Macieja Dudzika! W Opolu lesznianie pokonali miejscową Weegree AZS Politechnikę, 83:76.

Obraz

,

 

Maciej Dudzik, trener Novimex Polonii 1912 Leszno: Zanim przejdę do analizy spotkania wielkie, wielkie podziękowania dla naszych kibiców, bo przyjechali bardzo licznie, dopingowali nas przez całe 40 minut i praktycznie czuliśmy się jakbyśmy grali u siebie. Także wielkie, wielkie podziękowania dla całej ekipy z Leszna. Jeśli chodzi o mecz, nie był to łatwy mecz, wiedzieliśmy, że po tym nowym roku to jest już kilka niespodzianek, że to może być ciężko i faktycznie tak było. Drużyna z Opola nie dawała nam w żadnym momencie, żebyśmy mogli odskoczyć. Cieszy wygrana siedmioma punktami, natomiast byliśmy kilka razy w tym meczu w opałach. Cieszę się, że nasze założenia meczowe, że tak powiem, kolokwialnie wypaliły. Udało nam się zatrzymać Piotrka Niedźwiedzkiego, który w tym meczu tylko cztery rzuty oddał z gry, co myślę, że jest bardzo dobrym wynikiem. Także podziękowania dla moich zawodników, gratulacje. Pierwsza runda bardzo udana, także oby było tak dalej.

Maciej Żmudzki, koszykarz Novimex Polonii 1912 Leszno: Również chciałbym bardzo podziękować kibicom, bo zrobili świetną robotę i naprawdę czuliśmy się niesamowicie, grając na wyjeździe. Myślę, że przeciwstawiliśmy się drużynie fizycznie, daliśmy radę. Wiadomo, że Politechnika jest bardzo mocna u siebie, tutaj te kosze powiedzmy, że też im troszkę sprzyjają, ale dzisiaj skuteczność z gry 40%, więc wydaje mi się, że to dzięki głównie naszej obronie, mam nadzieję. No i tyle, nic, lecimy dalej. Cieszę czwarte zwycięstwo z rzędu i naprawdę napawa to wszystko nas optymizmem i tylko pracować dalej.


Piotr Niedźwiedzki, koszykarz Weegree AZS Politechniki Opolskiej: Ogólnie myślę, że przegraliśmy zbiórkę w ataku jedną zbiórką, co daje kolejne… pewnie jakieś trójka. Ciężko cokolwiek powiedzieć po takim meczu, bo szkoda, byliśmy bardzo blisko, a przegrywamy coś takiego. No i rzuty wolne, też sześć niecelnych na własnej sali, gdzie wszyscy wiemy, że rzucamy o deskę. Szkoda, koniec pierwszej rundy, chcielibyśmy podziękować kibicom, którzy przychodzą i nas dalej wspierają. Bilans nie jest taki, jak byśmy chcieli na pewno, ale jest nowa runda i miejmy nadzieję, że nowy rok uchroni nas od kontuzji i będziemy mogli w pełnym składzie wygrać więcej spotkań.

Michał Rutkowski, trener Weegree AZS Politechniki Opolskiej: Gratuluję trenerowi Dudzikowi i zespołowi z Leszna zwycięstwa. Myślę, że pierwsza kwarta ustawiła mecz, zespół z Leszna zaczął z dużą energią, my nie do końca tym samym odpowiedzieliśmy, popełniliśmy parę prostych błędów i ten mecz później się tak toczył. Dochodziliśmy rywala na jeden punkt, dwa, tezy, ale brakowało nam przełamania tego wyniku. Szkoda, bo to był bardzo ważny mecz. Myślę, że grając słabsze zawody byliśmy blisko i w stanie wygrać te zawody. Gołym okiem było widać, że dzisiaj Kuba nie był swój, ale zatruł się i fajnie, że w ogóle na boisko dzisiaj wyszedł. Myślę, że to było widać.

Nie będziemy się tym usprawiedliwiać, dzisiaj byliśmy słabsi. Pierwszy punkt założeń defensywnych było, że byśmy zatrzymali transition offense i z kontrataków tracimy 20 punktów. Przegrywamy deskę, myślę, że to zaważyło, ta energia. Te dwie rzeczy o tym, że przegraliśmy. Brak skuteczności, jeśli komuś się wydawało, że będziemy trafiać tak jak w meczu z Tychami, to niestety nie będziemy trafiać. Szkoda, bo jest jeden czynnik taki, który mógłby zmienić to w meczu, ale ktoś zdecydował inaczej i tyle. Po raz kolejny na konferencji powiem, bo to już nawet wczoraj w Białymstoku był temat, jaki jest problem tej ligi. Może w końcu ktoś zrobi z tym porządek, bo jest niesmacznie.